18 czerwca
A może… Iran?
Jak z pewnością wszyscy słyszymy, w Iranie trwają zamieszki, które ostatnio w tym kraju były ponad 30 lat temu w czasie przejmowania władzy przez skrajnych ajatollahów.
Od kilku już dni tysiące, jeśli nie dziesiątki tysięcy (niektórzy mówią, że nawet miliony!) osób protestują na ulicach Teheranu i innych większych irańskich miast przeciwko ponownemu wyborowi prezydenta Ahmadineżada. Wszyscy twierdzą, że wybory zostały sfałszowane, a wygrać powinien umiarkowany Musawi.
Zamieszki przybrały bardzo niebezpieczny przebieg, zginęło wiele osób, a setki zostały ranne. Zobaczcie tutaj jak wygląda jeden z największych protestów, ten na szczęście pokojowy:
Szczerze uważam, że obecna władza i tak stłumi te zamieszki i w Iranie dalej będzie skrajna, religijna władza. Chyba, że wydarzy się coś niesamowitego, jak na przykład interwencja z zewnątrz, ale to doprowadziłoby do krwawej wojny.
Jedno jest natomiast pewne, obecne zamieszki jeszcze bardziej odstraszą turystów od odwiedzania Iranu. Wcześniej było ich bardzo mało z powodu zaliczenia Iranu przez Stany Zjednoczone do osi zła, całego tego zamieszania wokół broni jądrowej itd. Teraz z pewnością będzie ich jeszcze mniej. A może to i dobrze?
Mało osób wie, że Iran to przepiękny kraj, który jest bogaty w liczne zabytki i pełny życzliwych ludzi. Mało jest tu osób, które byłyby zgodne z bardzo skrajnymi poglądami władzy.
W Iranie znajduje się wiele najstarszych miast świata, jak na przykład Persepolis. Na terytorium wchodziło w skład wielu imperiów, jak na przykład imperium Aleksandra Wielkiego czy potężna Persja. Zabytków jest tutaj bez liku, tak że można by na spokojnie napisać nie jedną grubą książkę o tym.
Znajdą tutaj coś dla siebie również miłośnicy trekkingu - irańskie góry są niesamowite, nie spotkamy tutaj żadnego turysty, przepiękne uczucie. Można się również wykąpać w Zatoce Perskiej lub w Morzu Kaspijskim. Pamiętajmy tylko o segregacji na plaży, panie po jednej stronie, a panowie po drugiej
Jeszcze wciąż jest to kraj ajatollahów i pewnie jeszcze długo nim pobędzie.
Najświeższe komentarze